Blog > Komentarze do wpisu
czekam na ciepło

Pamiętacie jeszcze ubiegły weekend? Otóż uparcie odmówiłam wówczas przyjęcia do świadomości ponurych prognoz i zaszalałam w ogródku. Taras posprzątałam, parapety umyłam, pozbierałam śmieci i przycięłam roślinki.

No, to teraz mam. W ramach protestu udałam się na wewnętrzną emigrację i od tygodnia oglądam Jessicę Jones na zmianę ze sprzątaniem komórki pod schodami, bo tam nie ma okna i nie muszę patrzeć na te zaspy. I czuję się oszukana, a wręcz lekko rozgoryczona. Nie tak miało być....

Wielką pociechą jest dla mnie fakt, że najbliższy weekend spędzę w Bolonii. Byliście kiedyś w Bolonii? Bo jakoś zupełnie mi umknęło  to miasto, chociaż budzi takie sympatyczne skojarzenia - spaghetti bolognese, mortadela, pieski bolończyki - wprawdzie te ostatnie raczej nie w celach kulinarnych, ale chociaż miłe dla oka. W każdym razie akurat tam były tanie bilety, co można uznać za ilustrację twierdzenia, że byt kształtuje świadomość, n'est-ce-pas?

Zawsze planujemy sobie z grubsza, co zwiedzimy i gdzie pójdziemy. Wczoraj okazało się, że nasze plany są wyjątkowo zbliżone:

- Tak bym posiedziała na słońcu - westchnęłam. 

- Na jakimś włoskim ryneczku - rozmarzył się mąż - z dobrą kawą. I żebym nie musiał siedzieć w kurtce. I koniecznie na słońcu -

- I z ciastkiem oczywiście ta kawa - dodałam skrupulatnie - ale najważniejsze, żeby ciepło było i żeby się nie zmęczyć.-

Jakie czasy, takie marzenia....

 

poniedziałek, 19 marca 2018, teraz_asia

Polecane wpisy

  • raport skrótowy

    Raport o stanie rodziny po pół roku milczenia: Misiek poleciał i wrócił. Bardzo zadowolony. Zasuwał na tym obozie jak szalony, ale też świetnie się bawił. Zwied

  • Może by tak poczerpać korzyści?

    - Na blogach ponoć można nieźle zarobić - poinformował mnie mąż usłużnie, kiedy znowu narzekałam na moją pracę, a raczej jej brak. Oczywiście natychmiast tapnęł

  • kwoka jestem

    - Pół dnia dziś waliłam siekierą - pochwaliłam się Loli.  - Kogo? - spytała moja córka z życzliwym zainteresowaniem. Czy tylko mnie się wydaje, że to nie p

Komentarze
2018/03/19 16:08:36
Bolonia to miasto, w którym ponoć mieszka się najlepiej we Włoszech: bardzo bezpiecznie, doskonała kuchnia, bogata oferta imprez kulturalnych, łagodny klimat. Ze względu na liczne podcienia Włosi nazywają Bolonię miastem na niepogodę - nawet w deszczu można spacerować i zwiedzać. Mam jednak nadzieję, że to informacja czysto teoretyczna.

Jeśli Bolonia to zdecydowanie pasta fresca: tortellini, ravioli, tagliatelle, lasagne (bolończycy są niekwestionowanymi mistrzami makaronu). Fajną przekąską są crescentine fritte (gnocco fritto). A do kawusi na uroczym placyku na przykład torta degli addobbi zwana też torta di riso słodziutka, dobrutka, żadnych diet!

No i nie zapominajcie o wieżach, zwłaszcza tych krzywych.

Buon viaggio! Buon appetito! Bawcie się dobrze!

Ps. Tak się rozmarzyłam, że właśnie gotuję sos boloński. Będą spaghetti!
-
2018/03/19 17:13:45
Z zazdrości nie skomentuję
-
2018/03/23 09:59:00
Nespola - ma nie padać:-) A za namiary kulinarne dziękuję, zwłaszcza te do kawy. Uwielbiam próbować nowe ciasta! Zaraz jedziemy na lotnisko, więc kończę. (tez zrobiłam wczoraj sos boloński, żeby się wczuć w klimat:-))

Mkaroli - no co ty, podobno u nas ma być piękny weekend. A temperatury zblizone, więc w sumie ja nie wiem, po co tam jadę...

-
2018/05/31 18:16:36
Jak można oglądać J. Jones?!