Małoletnie potomstwo- zajęte własnymi ważnymi sprawami, i ja- lekko zagubiona w permanentnym niedoczasie. W ciągu tych 4 godzin dziennie próbuję być Wystarczająco Dobrą Matką.
Blog > Komentarze do wpisu
o mężu i golfie

Mąż, jak wiadomo, gra w golfa. Kiedy nie może grać w golfa, ogląda kanał golfowy.

Dla niedowierzających - tak, naprawdę w otchłaniach TV istnieje kanał, w którym pokazują wyłącznie ludzi z kijami i pola golfowe. Ja w sumie nie protestuję, bo dla mnie to takie dość kojące doświadczenie: niebo niebieskie, hektary łąk zielonych, szeroko nad jeziorkami rozciągnionych, malowanych zbożem rozmaitem.....a nie, wróć, bez zboża, ale reszta się zgadza.  Czasem palmy są i piasek.

Kilku panów komentuje niespieszną aktywność na ekranie stosownie przyciszonymi głosami, i powiem wam, że to szemranie to jest nawet przyjemne, usypiające wręcz.

No więc przydrzemuję ci ja sobie nad laptopem, słuchając mruczenia golfistów i proszę męża sennie - zrób mi herbaty, kochanie - 

-Już, już - odpowiada nieuważnie mąż wpatrzony w ekran.

Czekam pięć minut - To co z tą herbatą? - 

Ponieważ odpowiada mi cisza, patrzę na męża, zastygniętego w półprzysiadzie nad kanapą. Na twarzy męka niezdecydowania.

- Zaraz - mówi wreszcie mąż błagalnie - nie mogę w takiej chwili. Za duże napięcie, żebym mógł się oderwać od ekranu -

Patrzę podejrzliwie na pola golfowe (zielone, bez zmian), na ludzików z kijkami (chodzą se, bez zmian), na komentatorów (szemrają, jak szemrali) i już nie potrzebuję herbaty na podniesienie ciśnienia, bo atak śmiechu całkowicie mnie podnosi na nogi. Cóż znaczy prawdziwa sportowa pasja.....

poniedziałek, 22 maja 2017, teraz_asia

Polecane wpisy

  • streszczenie pierwszego tygodnia

    Miałam sielską wizję, że co wieczór będę siadać w hotelu i wiernie spisywać nasze fascynujące przygody. Rzeczywistość okazała się oczywiście bardziej skomplikow

  • plan na WAW

    Taka sytuacja, proszę państwa. Jutro raniutko wylatujemy na nasze Wielkie Amerykańskie Wakacje (w skrócie WAW). W ostatniej chwili przed moim popadnięciem w obł

  • głównie o Loli

    Udało mi się namówić Lolę, żeby obejrzała ze mną "Zabić drozda". Bardzo lubię zadręczać małoletnich moją ulubioną literaturą i kinematografią, w nadziei, że zar

Komentarze
2017/05/26 11:52:23
O ile zrozumiałam tenisa o tyle chyba nigdy nie zrozumiem golfa... Chociaż oglądanie go to rzeczywiście kojące doświadczenie :)
-
2017/05/26 12:43:54
Mnie by szlag trafił ;)
-
2017/05/30 21:51:08
Basiulenkarazdwatrzy - jestes lepsza, ja nie rozumiem ani golfa ani tenisa:-) Chociaż jak jeszcze trocję posłucham, to może coż zrozumiem przez osmozę...

Kobietawkryzysie - no coś ty, kontrast pomiędzy tym, co ja widziałam na ekranie, a pomiędzy tym, co najwyraźniej widział mąż, totalnie mnie rozśmieszył....
-
2017/06/19 17:31:58
Aż ostatnio popatrzyłam na te golfowe zmagania w tv:) Powiem Ci, że coś w tym jest, cisza, opanowanie, dużo zieleni, przyjemnie się ogląda;)


Jak tam potomstwo, wyniki satysfakcjonujące?

Co do pracy,to dobrze,że jest, może za momencik trafi się lepsza. Pozdrawiam serdecznie:)


-
2017/07/17 21:20:18
hop hop, Asia! :-)